Wczoraj pokazywałam Wam mieszkanie
przed wszelakimi przeróbkami. Dzisiaj natomiast chcę Wam zademonstrować,
jak z pozoru niewielka zmiana może wpłynąć na wygląd mieszkania. Może
to tylko moje zdanie, a może podzielacie mój entuzjazm, że po zabiegu
usunięcia niewielkiej ścianki mieszkanie wydaje się przestronniejsze. Co
najbardziej mnie satysfakcjonuje w całej tej demolce, to to, że
wycięłam ją samodzielnie i mogę się pochwalić dość znaczącym wkładem w
transformację naszego M.
Tak prezentowało się wejście do pokoju dziennego przed usunięciem ścianki:
Tak podczas jej usuwania:
Tak po usunięciu jednej części wejścia:
![]() |
| Mój Kot razem ze swoim tatą planują łazienkę. Pewnie mnie zabije za dodanie tego zdjęcia ;) |
![]() |
| Żeby było fer, umieściłam również zdjęcia ze mną, w zasadzie z połową mnie, ale i tak powinno się liczyć :D |
To już zdjęcia po wyrzuceniu obu ścianek:
![]() |
| Budowlańcy muszą się nawadniać, niekoniecznie wodą ;) |
Wiem, że wcześniej było o wiele czyściej i schludniej, jednak po sprzątnięciu bałaganu (niestety nie posiadam takich zdjęć) wszystko wygląda równie porządnie jak na początku. Co najważniejsze uzyskaliśmy optycznie więcej miejsca i zarazem więcej światła. Jestem bardzo podekscytowana tymi zmianami :D.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz