Moje plany i projekty odnośnie naszego mieszkania zaczynają się powoli klarować. Piszę moje ponieważ dostałam w zielone światło od mojego partnera na urządzenie mieszkania " jak mi się podoba". Biedny, jeszcze nie wie na co się zgodził ;). Wracając do tematu planów, zawsze chciałam mieć w domu bądź mieszkaniu ciemną ścianę. Nie mam tu na myśli czerni, chociaż i tego nie wykluczam, ale bardziej przekonuje mnie do siebie grant. Taką też ścianę chciałabym mieć w sypialni, u wezgłowia łóżka. Bardzo mi się podoba połączenie białego pokoju z jedną granatową ścianą i piękną brązową podłogą. My niestety brązowej podłogi mieć nie będziemy, ale to już temat na inny wpis. Mogę powiedzieć tylko tyle, że ma to związek z moim Ukochanym i jego słabością do słowa "PRZECENA", o czym już wcześniej wspominałam.
Wracając do ciemnego koloru pokaże Wam kilka zdjęć, które bardzo mi się podobają, które potwierdzają mnie w tym, że granatowa lub po prostu ciemna ściana to dobry wybór. Taki kolor dodaje dramatyzmu w pokoju (w pozytywnym znaczeniu), pozwala wyeksponować ciekawe przedmioty, które się posiada- na zasadzie kontrastu oraz ciemne kolory nie wyglądają przepięknie w towarzystwie drewna w ciepłych odcieniach! Mi się podoba :).
 |
| W tym przypadku to karnisz i kotary stanowią ciemną ścianę, a nie sam kolor. Można powiedzieć, że to taka wersja dla osób ostrożniejszych w działaniach, bo jeśli nie będziesz do końca przekonany do ciemniejszej ściany, wystarczy dokonać kilku zmian i problem z głowy. |
 |
| Czy ten kolor nie jest piękny?! |
 |
| Bo nie wszystko trzeba brać zbyt poważnie ;). |
 |
| A to jest kolor, który najchętniej widziałabym na swojej sypialnianej ścianie.
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz